Dobre Typy - polski portal bukmacherski
RejestracjaSzukajTYPYFAQTypuj meczeUżytkownicyGrupyZaloguj
Zarejestruj się TUTAJ i otrzymuj powiadomienia SMS o nowych typach ulubionych typerów!
Odpowiedz do tematu Strona 1 z 1
Trader :: zawód przyszłości [trading]
Czy wg Ciebie trading jest:

Zbyt trudny, aby w ogóle o nim czytać 8% 8% ( 3 )
Tylko dla ludzi z dużą kasą 20% 20% ( 7 )
Dla każdego, kto ma ochotę handlować kursami 52% 52% ( 18 )
Nie dla mnie, ja preferuję granie w Bwin 2% 2% ( 1 )
Co to w ogóle jest ten trading? 14% 14% ( 5 )

Wszystkich Głosów : 34
Autor Wiadomość
Cytuj
Post Trader :: zawód przyszłości [trading] 
Wyobraź sobie poranną pobudkę bez drażniącego budzika, bezczelnie włażącego swoimi brzęczącymi buciorami w najpiękniejsze zakamarki snu.
Wyobraź sobie poranną kawę bez patrzenia na zegarek i parzenia sobie ust. Śniadanie jedzone bez pośpiechu, delektowanie się każdym kęsem.
Wyobraź sobie, bowiem tak wygląda poranek człowieka uprawiającego zawód przyszłości. Zawód, który pozwala mu żyć zgodnie ze swoim naturalnym rytmem, bez pośpiechu, bez ograniczania wolności nakazami i obowiązkami.
Zawód, który pozwala pracować gdzie się chce, kiedy się chce i ile się chce. Bez podbijania karty w pracy o godzinie X, bez przełożonego, bez kolegów z pracy, których się lubi albo nie, ale wpływu na ich skład osobowy nie ma żadnego. Bez wyścigu szczurów, w którym chcąc nie chcąc bierze się udział pracując w dużej korporacji. Bez nerwowego „co ze mną będzie?” na każdą myśl o zbliżających się redukcjach zatrudnienia.
Wyobraź sobie pracę, którą lubisz i która daje Ci dużo radości. Pracę wykonywaną w ulubionym miejscu, w którym czujesz się komfortowo i bezpiecznie. We własnym domu, łóżku, na łące, w parku, knajpce. Wszędzie tam, gdzie akurat masz ochotę i zasięg bezprzewodowego Internetu.
Wyobraź sobie wakacje, na które wyjeżdżasz, gdy tylko masz ochotę, a nie gdy otrzymasz urlop. Wyobraź sobie wakacje, w czasie których możesz wypoczywać i pracować, handlując w przerwie między drinkiem a kąpielą - na plaży, basenie, hotelowym barze jednocześnie na te wakacje zarabiając. Wyobraź sobie wakacje, które trwają tak długo, jak masz na to ochotę. Ty – wolny, niezależny od nikogo i niczego pan swojego losu. Przedstawiciel zawodu przyszłości…
Trader – zawód, który staje się coraz popularniejszy. Zawód łączący w sobie elementy analizy giełdowej i sportowej. Wymaga wiedzy na temat realiów giełdy jako instytucji finansowej oraz znajomości rynku sportowego. Rynku, co oznacza, że niekoniecznie trzeba znać się na sporcie. Znacznie bardziej potrzebna jest wiedza z zakresu zachowywania się kursów z zależności od wielu czynników, raczej tych pozasportowych.
Czy każdy może zostać zawodowym traderem? Teoretycznie tak, ale choć bardzo wielu próbuje swoich sił, to zawodowcami zostają nieliczni. Cierpliwość, brak emocji, długofalowe spojrzenie na swoją ścieżkę kariery to elementy niezbędne, aby od prostego handlu kursami za drobne, stać się zawodowcem obracającym na giełdzie tysiącami euro.
Wiele osób zaczyna swoją przygodę z giełdą zakładów Betfair, szybko zniechęcając się słabymi, wręcz groszowymi wynikami. Nie potrafiąc zrozumieć, że od zainwestowanych 10 euro zarabia się 20 centów. Nie umiejąc uzmysłowić sobie, że przejście pomiędzy stawką 10 euro a 1000 euro nie następuje w ciągu tygodnia, miesiąca, czy nawet roku. Proces nauki realiów giełdy i realiów rynków zakładów jest długi i żmudny. Niestety, bez wiedzy, bez doświadczenia zdobytego podczas tradingu za drobne, nie można przeskoczyć pewnych barier, całkowicie zresztą naturalnych. Ogromny błąd wielu, szczególnie młodych adeptów tradingu, polega na tym, że gdy nauczą się odróżniać back od lay, natychmiast uznają się za specjalistów od tradingu i ruszają na burzliwe wody. Dmuchany ponton, jaki jest ich wiedza, w zderzeniu z żywiołem bardzo szybko znika w odmętach. A śmiałkowie znikają z grona użytkowników giełdy. To mniej więcej tak, jakby pierwszoklasista, który właśnie nauczył się pisać i czytać, chciał pójść do liceum. W szkole betfair, podobnie jak każdej innej szkole, są poszczególne etapy, których przeskoczyć się nie da. Przejście pomiędzy etapami następuje w sposób całkowicie naturalny, aż do osiągnięcia przez adepta poziomu, na którym uświadamia sobie, że jest w stanie utrzyma się z giełdy. Etap ten można uznać za początek zawodowstwa, ponieważ pozwala on na rezygnację z dotychczasowej pracy zawodowej i poświęcenie się dalszemu rozwijaniu swoich umiejętności handlu kursami zakładów sportowych.
Wielu młodych ludzi zastanawia się, czy warto spróbować swoich sił na giełdzie i czy ich umiejętności oraz ograniczone finanse pozwolą na to. Na te oraz podobne pytania dyktowane licznymi wątpliwościami odpowiedziałem w artykule „Mam 100 euro, czy betfair jest dla mnie” na swoim blogu poświęconym tradingowi, teraz krótko powiem: spróbuj, to nic nie kosztuje. Koszt nauki i pierwszych prób pokrywa wszak Betfair, pozwalając każdemu chętnemu dotknąć swoich gorących rynków się bez ryzyka oparzenia.
Jednakże każdemu, kto będzie miał ochotę spróbować, przypominam i apeluję, aby pamiętał o tym podczas przebywania na giełdzie betfair: handel kursami zakładów nie ma NIC WSPÓLNEGO z zakładami bukmacherskimi. Jeżeli chcesz na Betfair obstawiać wygraną Arsenalu nad Wigan po kursie 1.21 to owszem, możesz to zrobić. Ale pamiętaj – to nie jest trading. I z tradingiem nie ma nic wspólnego…
Toteż jeśli ktoś jest na takim etapie bukmacherskiego rozwoju, że nie odróżnia tych dwóch rzeczy, to proponuję, aby jeszcze przez jakiś czas trzymał się od żyły złota jaką jest Betfair z daleka.
Wszystkich innych zachęcam do spróbowania swoich sił, wszak człowiek pełen licznych talentów, o których często istnieniu często nie wie.

Profil PW email
Cytuj
Post trading betfair 
ciekawe ile teraz osób czyta o tradingu lub analizuje, że można w to wejść, bo nie jest to głupi sposób na granie i postanawia "za drobne", żeby zobaczyć co z tego będzie:). Sposób cudowny nie jest, bo takich nie ma. Tak czy inaczej jest to jeden z elementów bukmacherki, który warto znać i jak ktoś lubi śledzić wydarzenia i kontrować to jak najbardziej sposób gry dla niego, bo jakby nie patrzeć jest to czasochłonne zajęcie. Co do zysków - to jak ze wszystkim - im więcej zainwestujesz tym więcej możesz wygrać (lub przegrać). Podobnie jak to ma miejsce w przypadku surebets, wiele osób zniechęca się małymi zyskami przy małych stawkach. Czy trader jest zawodem przyszłości? Ciężko powiedzieć, bo jak np. określić kogoś kto żyje z zakładów lub ma z nich bardzo duże zyski, a nie stosuje tradingu? Czy taki ktoś też "uprawia" zawód przyszłości? Tak jak wspomniałeś jaki zawód by to nie był wymaga wiedzy i doświadczenia.


_________________
"...nie sprawię Ci zawodu, typy warte zachodu..."
Profil PW
Cytuj
Post Re: Trader - zawód przyszłości 
alter.vultus napisał:
Jeżeli chcesz na Betfair obstawiać wygraną Arsenalu nad Wigan po kursie 1.21 to owszem, możesz to zrobić. Ale pamiętaj – to nie jest trading. I z tradingiem nie ma nic wspólnego…


To moze wyjasni (dla początkujacych )na przykladzie do konca co to jest trading, bo ja tego nie kumam . I tak koleś musi postawić na coś czyli zajmuje sie bukmacherką.

Profil PW
Cytuj
Post  


jedna z opcji gry, ale mniej więcej wiadomo o co chodzi w temacie.


_________________
"...nie sprawię Ci zawodu, typy warte zachodu..."
Profil PW
Cytuj
Post trader Betfair 
Dzieki za przykład tak myślałem że o to chodzi ale wydawalo mi sie to bez sensu , i ten filmik tylko to potwierdził to jest bez sensu, bo jeżeli czechy już prowadzą 1:0 to ja juz bym wolał poczekać do końca meczu i miec te 148 euro czystego zysku niz kombinowac i miec duzo mniej. A pozatym nie zawsze sie tak zdaza ze druzyna na ktorą postawiłeś pierwsza zdobywa bramke i co wtedy. Trading to jest czysta bukmacherka po prostu szukasz drużyny która pierwsza strzeli gola , a taki zakład mamy dostepny u zwykłego bukmachera po kursie srednio 3.0.

Profil PW
Cytuj
Post  
ACE napisał:
Dzieki za przykład tak myślałem że o to chodzi ale wydawalo mi sie to bez sensu , i ten filmik tylko to potwierdził to jest bez sensu, bo jeżeli czechy już prowadzą 1:0 to ja juz bym wolał poczekać do końca meczu i miec te 148 euro czystego zysku niz kombinowac i miec duzo mniej. A pozatym nie zawsze sie tak zdaza ze druzyna na ktorą postawiłeś pierwsza zdobywa bramke i co wtedy. Trading to jest czysta bukmacherka po prostu szukasz drużyny która pierwsza strzeli gola , a taki zakład mamy dostepny u zwykłego bukmachera po kursie srednio 3.0.


I masz rację i jej nie masz. Prowadzenie 1:0 nie oznacza, że Czechy wygrają, a dzięki temu, że prowadzą możesz zagrać kontrę i być bezpiecznym o wyniki, co oczywiście odbija się na ew. zysku/stracie. Trading dużo lepiej sprawuje się w graniu over/under lub graniu takich dyscyplin jak mlb, tenis, gdzie kursy zmieniają się z dużo większą częstotliwością niż ma to miejsce w piłce nożnej. Ogólnie - co kto lubi Very Happy


_________________
"...nie sprawię Ci zawodu, typy warte zachodu..."
Profil PW
Cytuj
Post  
Bo jakie mamy możliwości kombinowania jeżeli niemcy by strzeliły pierwszego gola ? ŻADNE , pozostaje tylko czekanie na cud az czesi stzrelą DWA gole , a jak nic sie nie stanie albo bedzie remis to przegrywamy az 100 euro, to jest zwykła bukmacherka jeszcze gorsza od obstawiania normalnego.

Profil PW
Cytuj
Post Re: Trader - zawód przyszłości 
alter.vultus napisał:
handel kursami zakładów nie ma NIC WSPÓLNEGO z zakładami bukmacherskimi


Wiec to stwierdzenie można wrzucic do kosza na śmieci.

Profil PW
Cytuj
Post  
Witam panów, dziękuję za komentarze. Szczególnie, że są to komentarze wartościowe. Pozwolicie, że ustosunkuję się do waszych postów.
Generalnie w dużym uproszczeniu można rozróżnić dwa rodzaje tradingu:
- trading przed meczem
- trading live

Ten drugi przypomina (a może nawet jest tożsamy) z bukmacherską grą live i zaczynając pisać blog, przeznaczony dla bardzo początkujących, programowo zrezygnowałem z tej opcji. Rezerwując ją dla znacznie bardziej obytych z realiami giełdy użytkowników. Właściwie wszystko, na czym staram się koncentrować, to trading przed meczem. A ten polega na wyłączeniu ryzyka, ponieważ istnienie jakiegokolwiek elementu ryzyka znów przenosi nas w stronę bukmacherki.
Czymże jest ów trading przed meczem? To nic innego jak gra na rynkach, na których panują pewne zasady, które sprawiają iż kurs będzie rósł lub spadał. Grając nader bezpiecznie na zysk w okolicach 1-2% zainwestowanej kwoty można mówić o grze bez jakiegokolwiek ryzyka. Dlaczego? Ano dlatego, że w przypadku popełnienia błędu i ruchu kursów w złą stronę ucieka się ponosząc stratę również w wysokości 1-2%. Jeżeli popełnia się błąd raz na 5 prób to siłą rzeczy trzeba na tym zarabiać a nie tracić. Oczywiście osoba nie mająca pojęcia gdzie szukać rynków i jak analizować kursy będzie handlowała na oślep i zapewne częściej straci niż zarobi. W miarę zdobywania wiedzy procent popełnianych pomyłek będzie się zmniejszał, aż osiągnie poziom bardzo zadowalający. Moim zadaniem jako autora bloga - poradnika jest wskazywanie gdzie szukać, jak szukać i na co zwracać uwagę. Jak zarabiać kilka % budżetu dziennie bez napalania się na zyski ogromne. Czyli - jak jeść małą łyżeczką. Czytelnik bloga na bieżąco śledzący przykłady po 200-300 zakładach sam zacznie znajdować wartościowe rynki i na nich korzystać. A że na początku na pewno zapłaci frycowe? Od tego wszak jest bonus oferowany przez Betfair, aby za pierwsze błędy (nieuniknione, nie łudźmy sie) zapłacić pieniędzmi Betfair, a nie swoimi.

Pozdrawiam

Profil PW email
Cytuj
Post  
Wystarczy znalesc mecz z duzym wachaniem kursów , ale trzeba to zrobić przed spadaniem takiego kursu , Może jest jakaś grupa osób która stawia duże pieniądze na jakiś mecz i kurs zaczyna spadac , jak troche spadnie to odbijają w drugą strone , ale to trzeba mieć duzo kasy żeby ruszyć tym kursem .Może patrzy sie na tą tabelke do kazdego meczu w betfair i przy tym sie coś kombinuje na tym wykresie , ale jak na tym wykresie juz spada to jest chyba po zabawie zysku z tego nie bedzie. A jaki adres ma ten blog co prowadzisz ?

Profil PW
Cytuj
Post  
Strategii jest dużo, prawie tak dużo jak rynkówSmile Naprawdę można znaleźć cos dla siebie bez większego problemu. A jeszcze inaczej - ktoś siedzący w bukmacherce od dawna, mający codzienny kontakt z kursami po prostu widzi, że coś ma na giełdzie zawyżony kurs. I po prostu taki kurs kupuje, aby za chwilę sprzedać go z zyskiem. Jeśli chodzi o wahania kursów, to idealnym czasem do gry jest przerwa w meczu. Tam kursiki lubią sobie powariować, oj lubią. No i jest bezpiecznie, 15 minut to szmat czasu wszak...
Generalnie najprostszą strategią dla początkujących jest granie u/o 2.5 lub dokładnych wyników. Przynajmniej dla mnie i na tym staram się koncentrować wybierając przykłady na bloga. Jego adresu z przyczyn oczywistych (czytaj: regulaminowych) nie podam tutaj publicznie, wszak ban nie jest niczym przyjemnym. Przy czym wyszukiwarka znajduje natychmiast dla słów kluczowych powiązanych semantycznie z tradingiem.

Profil PW email
Cytuj
Post  
jak ja widze ze jest jakis kurs zawyrzony to wole postawić na x2 po kursie np 3.0 niż bawić sie w jakiś trading i zarabiać po 1 % , a możesz coś napisać jak obstawiasz te mecze na dokładny wynik ? nie ma chyba mozliwosci zeby kazdy wynik dawal zysk ? czyli jak jest jakis wysoki wynik to przegrywasz?




PS : chyba możesz podać link do swojego bloga , GoodFriend podaje linki do swojej strony z płatnymi typami i bana za to nie dostaje , wiec droga wolna.

Profil PW
Cytuj
Post  
W tej sytuacji podaję adres bloga dla wszystkich zainteresowanych tematyką: Betfair bez Tajemnic

Wszytko rozumiem, ale co w sytuacji, gdy będzie 1?
Czy nie lepiej zarobić 1% niezależnie od wyniku spotkania?

Dokładne wyniki kryją w sobie spory potencjał. Oczywiście trzeba wiedzieć w jakich ligach i jakich meczach. Ale są bardzo wdzięczne do gry. I trading na jednym wyniku pozwoli na zarobek niezależnie od końcowego. Oto przykład dzisiejszego spotkania, na którym za drobne kupowałem i sprzedawałem 1:0 i 2:0.
W tym przypadku zostawiając sobie lwią część zysku na tych właśnie wynikach, w celu późniejszego skontrowania, gdyby mecz zbliżał się ku końcowi, a na tablicy widniał jeden z wybranych:
Dobre Typy
Dodam tylko, że całość jest wynikiem zainwestowania raptem 2 X 55 euro

Pod koniec spotkania mogłem zabezpieczyć kosztem kilku euro z wyniku 1:0 pozostałe rezultaty. Sprzedałem zatem 1:0 po kursie 1.21 i efektem tego jest taki oto obraz:
Dobre Typy
Jak widać, niekoniecznie 1% jest gwarantowanym zarobkiem. w niektórych przypadkach może być to 10%. A gdyby Manchester strzelił w końcówce drugiego gola to 28 euro przy zainwestowanych (zainwestowanych to może niedobre słowo, wszak one nie były ryzykowane, tylko użyte do zrobienia all greena) 110 jest już całkiem miła stopą zwrotu.



Ostatnio zmieniony przez alter.vultus dnia Nie 16 Sie 2009, 17:41, w całości zmieniany 1 raz
Profil PW email
Cytuj
Post  
Gratuluje 1:0 wygrali , ale jak miales takie przeczucie to nie mogłeś postawić po 1 euro na 1:0 i na 2:0 to by chyba na to samo wyszło, zarobilbys od 6-10 euro a ryzyko minimalne

Profil PW
Cytuj
Post  
Luzern - Young Boys HT 1:2 jest 1:2 po pierwszej polowie ja bym chciał postawić na luzern ze wygra w betfair ale rynek jest zawieszony dlaczego ?

w bet365 jest kurs 8.0
a na 3:2 nie wiem jaki kurs

Profil PW
Cytuj
Post  
ACE napisał:
Gratuluje 1:0 wygrali , ale jak miales takie przeczucie to nie mogłeś postawić po 1 euro na 1:0 i na 2:0 to by chyba na to samo wyszło, zarobilbys od 6-10 euro a ryzyko minimalne


No i tutaj dotykamy głębi problemu. Rozmawiamy o tradingu, a Ty wciąż operujesz kategoriami bukmacherskimi. Zrozum, że ja nic a nic nie stawiałem na tym meczu, sprzedałem po prostu kupiony okazyjnie kurs. Nadwyżkę mogłem albo zostawić albo rozłożyć po równo na inne rynki.
Ale nie typowałem ani wyniku meczu, ani nie stawiałem swoich pieniędzy.
ACE napisał:
to nie mogłeś postawić po 1 euro na 1:0 i na 2:0 to by chyba na to samo wyszło

Nie mogłem. Ponieważ to nie byłby trading, a bukmacherka. Czyli całkiem co innego
ACE napisał:
a ryzyko minimalne

No właśnie. Raz małe, raz większe, raz minimalne. Mimo to zawsze nazywa się to RYZYKO. A moim założeniem jest trading bez żadnego ryzyka

Profil PW email
Cytuj
Post  
ACE napisał:
Luzern - Young Boys HT 1:2 jest 1:2 po pierwszej polowie ja bym chciał postawić na luzern ze wygra w betfair ale rynek jest zawieszony dlaczego ?


Dlatego, ze ten nie jest w ofercie spotkań na żywo

Profil PW email
Cytuj
Post  
alter.vultus napisał:
No właśnie. Raz małe, raz większe, raz minimalne. Mimo to zawsze nazywa się to RYZYKO. A moim założeniem jest trading bez żadnego ryzyka


no dobra troche mnie przekonales , ale mam jeszcze pytanie , co by sie stalo jakby w trakcie stawiania na jakis wynik padł gol wtedy wszystkie kursy by sie zmienily , i na co tu teraz stawiac zeby wyjsc na plus ?, bo chyba stawiasz te wyniki w trakcie meczu , to jest jakies ryzyko.

Profil PW
Cytuj
Post  
Wszystko staram się wykonywać przed meczem. Jeżeli są sytuacje, że nie uda mi się skutecznie sprzedać zamierzonego kursu, wówczas wolę wyjść bez zyku czy z lekką stratą niż ryzykować na żywo. Aczkolwiek są sytuacje i rynki, gdzie można sobie pozwolić na 30 sekund tradingu live

Profil PW email
Cytuj
Post  
a mam jedno pytanie jesli chodzi o gre na betfair np : mam na betfair 10 euro, stawiam te 10 euro na Lay po kursie 100 i teraz jezeli to przegram to co sie stanie ?? bo zobbowiazanie to 1000 euro czy będe miał minus na koncie ? jak oni pobierają tą kase potem ?

Profil PW
Cytuj
Post  
Mając 10 euro możesz czynić zobowiązania do wysokości 10 euro. Ergo: nie postawisz tego zakładu, dostaniesz komunikat, że masz za mało kasy, aby pokryć swoje zobowiązania

Profil PW email
Cytuj
Post  
alter.vultus napisał:
Mając 10 euro możesz czynić zobowiązania do wysokości 10 euro. Ergo: nie postawisz tego zakładu, dostaniesz komunikat, że masz za mało kasy, aby pokryć swoje zobowiązania


aha no tak , sory ze zadalem takie glupie pytanie . Razz

Profil PW
Cytuj
Post  
ACE napisał:
a mam jedno pytanie jesli chodzi o gre na betfair np : mam na betfair 10 euro, stawiam te 10 euro na Lay po kursie 100 i teraz jezeli to przegram to co sie stanie ?? bo zobbowiazanie to 1000 euro czy będe miał minus na koncie ? jak oni pobierają tą kase potem ?

przyjedzie mafia i upomni się o kwit, ale o nic się nie martw, jeśli dobre zwyczaje się nie zmieniły przez ostatnie 50 lat to wcześniej zostaniesz o tym poinformowany upomnieniem w postaci ryby bez głowy pod drzwiami

przecież wiadomo że betfair nie daje możliwości stawiania w debet / zaciągania długu, tak samo jak normalnie chcesz postawić coś i masz 10zł to nie postawisz za 11zł, w przypadku lay jest obliczane "zobowiązanie" zamiast "stawki"


_________________
Tobet Bonus 200zł

Codziennie najlepsze TYPY DNIA w dziale TYPERZY. Elitarna LIGA TYPERÓW.
Profil PW email www
Cytuj
Post  
a co powiesz o programach do tradingu ? używasz ich ? czy są potrzebne ?

Profil PW
Cytuj
Post  
Są niezbędne na Betfair. Ale to przy tradingu poważnym (czyli operowaniu dużymi kwotami) Na potrzeby bloga operuję kwotami dostępnymi każdemu (do 130 euro) aby pokazać, że nawet tak mała kwota pozwoli na osiąganie zysków bez ryzyka. Ponadto, dla tak prostego tradingu żadne wspomagacze nie są potrzebne. Tutaj naprawdę wystarczy szybka analiza + 2 kliki. To gwarantuje zarobek 0.5 - 1 euro. Niby nic, ale w skali miesiąca to jest około 100 euro. Bez ryzyka. Pewnie wielu zarzynających Bwin chciałoby dorobić 100 euro przy okazji nauki giełdy Betfair. Ale niewielu jest w stanie uwierzyć, że to wcale nie jest trudne i wystarczy spróbować. Rzecz jasna poprzez klikanie na Betfair a nie używanie programów do obstawiania - one na tym etapie naprawdę nie są potrzebne. A nawet mogą komplikować naukę podstaw obsługi giełdy. Dlatego nawet o nich nie wspominam....
Poza tym, zobacz dzisiejsze zakłady wykonane na potrzeby edukacyjne, tego typu zakłady naprawdę nie wymagają wspomagania. Ich istotą jest to, ze są wykonywane ręcznie - czyli dostępne każdemu. Oczywiście tylko temu, kto chce spróbować tradingu w sposób amatorski ( a więc bez programowego wspomagania):
[img=http://images41.fotosik.pl/177/84bf388b81d8bbd4m.jpg][/url]

Profil PW email
Cytuj
Post  
Skoro o tradingu mowa.

Większe zyski są przy zdarzeniach dwudrogowych.
Ja osobiście sam sobie pare eurosów zarobię na tenisie czy siatce.

Warto trading propagować bo to nie jest dla głupków. Mądry zarobi. Ale by mógł zarobić głupek musi wnieść fundusze.
A czy się zarobi czy straci wyjdzie tylko w praktyce.

Tak na marginesie - możliwość obstawiania trendów na giełdach wiem że jest w betsson. A jest gdzieś jeszcze? To żyła złota Smile


_________________
Życie jest malowaniem obrazów, a nie dodawaniem słupków.

Albo odnajdziemy drogę, albo ja zbudujemy.
Profil PW email
Cytuj
Post  
myśle że ten trading live to jest dla ludzi o słabych nerwach którzy stawiając na coś później za bardzo boją sie że to nie wejdzie i odbijają w przeciwną strone np w tenisie , no ale rzeczywiście później mają z tego zysk bez ryzyka jak sie uda, a trading przed meczem jest jecze mniej dochodowy , ale troche racji w tym co piszesz jest Smile

Profil PW
Cytuj
Post  
Witam!

Betfair nie jest taki uczciwy jak wam się wydaje, robią wszystko aby gracze mielili kasę i wychodzili na zero stwarzając im przy tym iluzję na wielkie bogactwo , a sami zbierają 5 % śmietankę zysków leżąc palnikiem do góry. Jeżeli ktoś naprawdę rozumi o czym piszę to wie że 5% które musi oddać to praktycznie jego zysk.
Jedyna dyscyplina na której można zarobić to tenis, ale tylko wówczas jeżeli Betfair wywiąże się ze swojego regulaminu i nie będzie kombinował z momentem przyjmowania zakładów, zaręczam że kombinują.
Zapytajcie ich czemu są przyjmowane zakłady gdy skreczuje zawodnik w tenisie przecież zgodnie z ich regulaminem pojedynek w momencie kreczu jest zakonczony a po zakonczonym zdarzeniu gdy zwycięzca jest znany zakłady nie powinny być przyjmowane, taki rynek jest często aktywny jeszcze dwie godziny po zakonczeniu, robią to celowo aby uniemożliwić kombinowanie.
Na Betfair spędziłem ponad 6 lat , był czas gdy obracałem kilkoma tysiącami euro dziennie , grając jednocześnie na kilkunastu rynkach , kasę można było zarobić niezłą , ale trzeba było ciężko o nią walczyć.
Zaręczam od ponad dwóch lat dzieją się tam dziwne rzeczy , nie tylko ja to zauważam ale jest wiele sygnałów od innych długoletnich graczy , którzy z tych właśnie powodów zaprzestali dalszej działalności.

P.S
Spróbujcie kiedyś w tenisie sprzedawać po 1.01 i kupować po 1.02 , na każdym wystawionym tysiącu ryzykujecie 10 euro i tyle samo możecie zarobić, początkowo z pewnością zarobicie, gdy jednak Betfair was namierzy okaże się , że 1.02 przyjmnie dopiero jak kurs przeskoczy na 1.03 i wyżej , oczywiście zakład będzie przyjęty po 1.02.
Swojego czasu na tym numerze można było sporo zarobić Smile Smile

Pozdrawiam

Profil PW www
Cytuj
Post  
Możesz mi napisać w jaki sposób przy, kursach 1,58 na wygra i 1,54 na nie wygra jesteś na plusie. Za jakie stawki to zagrać?
Czy bierzesz pod uwagę że trzeba oddać 5 procent od zysku w betfair, np w bettson 4%?
A może wiesz na podstawie jakiego algorytmu oblicza się stawkę za jaka trzeba zagrać jakiś kurs na "nie wygra" np. 1,4, aby wygrać 10zl to za jaką stawkę to trzeba zagrać.

Profil PW
Cytuj
Post  
prorok napisał:
Spróbujcie kiedyś w tenisie sprzedawać po 1.01 i kupować po 1.02 , na każdym wystawionym tysiącu ryzykujecie 10 euro i tyle samo możecie zarobić, początkowo z pewnością zarobicie, gdy jednak Betfair was namierzy okaże się , że 1.02 przyjmnie dopiero jak kurs przeskoczy na 1.03 i wyżej , oczywiście zakład będzie przyjęty po 1.02.
Swojego czasu na tym numerze można było sporo zarobić

jeśli tak faktycznie jest to co z tego by miało Betfair? przecież im chodzi tylko o jak największe obroty, to jest wlasnie ich sukces, że ich nie obchodzi co ludzie grają, byle grali dużo i za dużo.


_________________
Tobet Bonus 200zł

Codziennie najlepsze TYPY DNIA w dziale TYPERZY. Elitarna LIGA TYPERÓW.
Profil PW email www
Cytuj
Post  
Witam
Tak chodzi im o obroty i głównie o to aby kasa nie wyciekała z krwioobiegu finansowego.Zysk na opisanym przykładzie może nastąpić w momencie nie rozegranej żadnej piłki, najwazniejszy jest moment przyjęcia kasy (wejścia do kolejki)oczekującej na kupno przez innego gracza.Betfair tą kasę celowo blokuje aby uniemożliwić kombinowanie.

Przykład Karoliny Wożniackiej jast przykładem wyrombania graczy , gdyż większość zakładów na nie wygra ( kursu na wygra już dawno nie było) zostało przyjętych po zakonczeniu spotkania, a zgodnie z regulaminem Betfair w momencie zakonczenia pojedynku rynek powinien być zawieszony.

Pozdrawiam

Profil PW www
Wyświetl posty z ostatnich:
Odpowiedz do tematu Strona 1 z 1
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach